15
sty

DIY: zrób własną przysłonę jeśli zepsujesz swój obiektyw

Dzisiaj próbowałem naprawić przysłonę mojego zepsutego Jupiter’a 9 (85mm, f/2).
Demontaż obiektywu i dobranie się do przysłony jest bardzo proste. Idąc od frontu obiektywu odkręcamy wszystkie malutkie (1mm średnicy) śrubki aż uda nam się zdemontować przednie dwa pierścienie obudowy. Póżniej odkręcamy jeszcze jedną śrubkę trzymającą gwint zespołu przednich soczewek. Wykręcamy cały przedni zespół szkła (najlepiej robić to w rękawiczkach bawełnianych lub przez szmatkę - można pociąć palce o gwint, ja tak zrobiłem) i osiągamy dostęp do listków przysłony.
Teraz mamy dwa wyjścia. Spróbować naprawić lub zepsuć do końca.
Opcja nr. 1. Bardzo delikatnie i bardzo powoli próbujemy włożyć kołeczki od blaszek przysłony na właściwe miejsca. Jest to zadanie bardzo trudne, wymaga chirurgicznej precyzji działania oraz cierpliwości. Ja poległem.

Opcja nr. 2. Psujemy do końca. Wyciągamy miedziany pierścien, który trzyma przysłonę na miejscu, później wyciągamy plastikowe kółeczko odpowiedzialne za ustawienie listków i na końcu wysypujemy wszystkie listki (Jupiter 9 to bardzo dobry obiektyw z pięknym bokehem i ma tych listków aż 15 sztuk).

Próbowałem opcji pierwszej, ale po ok. czterech godzinach zrezygnowałem i postawiłem na drugą opcję. Wyciągnąłem przysłonę, wyczyściłem soczewki. Hmm, co by tu teraz zrobić. Przypomniała mi się idea tzw. “custom aperture shapes”, czyli własnych kształtów przysłony. Coś podobnego jest opisane tutaj, ale to jest tylko nakładka na obiektyw. Ja zmieniam przysłonę na własną.


Wyciąłem z białego bloku technicznego kółeczko odpowiedniej średnicy, wyciąłem serduszko (dosyć niezgrabnie, nierówno, nie idealnie na środku, z poszarpanymi brzegami) i włożyłem w miejsce przysłony, zakręciłem zdjętą wcześniej grupę soczewek i założyłem na aparat. Efekt - ciekawy. Na dniach popróbuję z innymi kształtami i z lepszym wykonaniem. :)

5 Responses to “DIY: zrób własną przysłonę jeśli zepsujesz swój obiektyw”

  1. Przemko Says:

    Ciekawy pomysł :) Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

  2. xxx Says:

    ja sie na fotografii nie znam to moze dlatego nie kumam- wyciales jedno serduszko na srodku a na zdjeciu jest ich x gdzies po boku :)

  3. tomasek Says:

    Tak - właśnie o to chodzi :) To jest tak zwany bokeh. W normalnych obiektywach panuje taka opinia - im bardziej okrągłe listki przysłony (im jest ich więcej) tym ładniejszy bokeh (rozmycie tła). Każdy jasny punkt na zdjęciu, który nie jest w GO (głębi ostrości) daje charakterystyczne “kółeczka”. Przez zmianę kształtu przysłony można zmienić kształt “kółeczka” - tak jak widać powyżej :)

    Pod koniec tygodnia postaram się zebrać linki w kategorii “dla początkujących” - te, które mi pomogły w nauce robienia zdjęć oraz zrozumienia pojęć technicznych…

  4. xxx Says:

    ładnie powiedziane ale i tak nic nie zrozumiałem xD

  5. tomasek Says:

    Będę tym się bawił pod koniec przyszłego tygodnia, to napiszę szerzej na ten temat ;-)

    I podpisuj się proszę panie xxx ;-)

Leave a Reply