Tragiczny wypadek w centrum Koszalina

Dzisiaj w nocy, a dokładniej ok. godziny 23:15 dnia 10.01.2009 wydarzył się tragiczny w skutkach wypadek. Dwa samochody, w tym Audi na poznańskich rejestracjach ścigały się główną ulicą miasta – Zwycięstwa. Kilkadziesiąt metrów przed przejściem dla pieszych nieopodal hotelu Arka / McDonalda kierowca Audi stracił panowanie nad kierownicą. Wpadł w poślizg i zatrzymał się na latarni drogowej, kilkanaście metrów za przejściem, uderzając w nią lewym bokiem (na wysokości drzwi kierowcy). Uderzenie było bardzo silne, kierowca zginął kilka minut po wypadku. Rozmawiałem z osobą, która jako pierwsza udzieliła pomocy poszkodowanym – poniższe informacje pochodzą od tej osoby. Świadek wyciągał pasażerów z auta, kierowca był zakleszczony, ale w tym momencie jeszcze żył. Miał głowę w miejscu nóg pasażera. Nie można było mu udzielić pomocy. Pasażer, który siedział na przednim siedzeniu, został położony na jezdni, po czym wstał i po chwili upadł. Pozostali dwaj pasażerowie (jeden z nich to brat kierowcy) chodzili w szoku dookoła auta. Pierwsza na miejscu zjawiła się Policja, po jakiś 10-15 minutach pierwsza – JEDYNA (do czterech osób) – karetka, której załoga zajęła się pasażerem z przedniego siedzenia a u kierowcy stwierdziła zgon. Ostatnia przyjechała Straż Pożarna. Strażacy przystąpili do wyciągania sprzętu, którym chcieli wyciąć rannego kierowcę z samochodu, ale „tak szybko jak go zaczęli wyciągać, tak szybko go schowali”. Przykryli kierowcę folią i na tym ich praca się skończyła. Druga karetka przyjechała po CZTERDZIESTU minutach – podobno ta sama, co wcześniej.
Od pasażerów Audi podobno można było wyczuć alkohol.
Zdjęcia: galeria.koltys.net
Fragment komentarza do artykułu na gk24.pl:
goście byli z darłowa a chłopaczek nacieszył się tym samochodem jedynie 3 dni ….
podejrzewam że wracał ze studniówki bo miał białą koszule…. wiem że jechał z bratem i dwoma kolegami…
– Dodano: 2009-01-11 13:46 –
Kierowca audi A4 na prostym odcinku drogi, na wysokości restauracji Mc Donald’s, jadąc w kierunku skrzyżowania z ulicą Połtawską, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w przydrożną latarnię. Oprócz kierowcy, 21-letniego mężczyzny, który zginął na miejscu, w samochodzie jechało jeszcze trzech pasażerów. Wszystkim mężczyznom, w wieku 20-23 lata, udzielono pomocy medycznej, a jednego z nich hospitalizowano. Ich życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Źródło: policja.koszalin.pl
Wpisane w Codzienność..., Koszalin, Zdjęcia
Styczeń 12th, 2009 at 14:56 pm
Nie będę się zagłębiał w tą tragedię ani poruszał tematu kto winny, kierowca i tak niestety zapłacił najwyższą cenę. Swoją drogą to był feralny weekend, sam raz nawet dzwoniłem po pomoc służb (na szczęście nikomu nic się nie stało).
Zapytam o coś innego: Tomku to Twoje zdjęcia były w prasie ?
Stan ulicy w miejscu wypadku o 5 rano jak wracałem z Plasteliny był taki, że mało od szkła i elementów auta nie zniszczyłem opon… straż mogła by to lepiej zabezpieczyć.
Styczeń 12th, 2009 at 21:55 pm
Dzisiaj w gazecie „Miasto” na pierwszej stronie moja fotka – to się zgadza.
Styczeń 12th, 2009 at 23:59 pm
[...] Kontakt « Tragiczny wypadek w centrum Koszalina [...]
Styczeń 25th, 2009 at 20:04 pm
Tak naprawde co wy mozecie wiedziec o tym wpadku moj brat zginol a wy robicie z tego jakas sesacje tak naprawde to adriana winy w tym jest tylko 50% napewno predkosc i nie 140 czy 150 bo tak naprawde on mnial tam ze 120 km nawet chyba nie tyle a tego goscia co mu zajechal droge to nie widzieliście i tyle mam na ten temat do powiedzenia osadzajcie siebie a nie kogos jak go nie znacie
Styczeń 25th, 2009 at 20:19 pm
Tomek ma takie zapytanie to ty nas wyciagales z tego auta ??
Styczeń 25th, 2009 at 22:02 pm
Nie, to nie byłem ja – ja byłem na miejscu ok. 22:45 i rozmawiałem z kilkoma osobami. Było naprawdę wiele wersji, bardzo dużo bajek które udało mi się rozpoznać. Rozmawiałem z człowiekiem, który Was wyciągał. Podobno pomagał mu jeszcze taksówkarz.
Współczuję bliskim i dobrym znajomym utraty Adriana…
Styczeń 26th, 2009 at 0:39 am
Dzięki ja sobię tak powiedziałem tak głupi wpadek brat miał 21 lat w tym roku by miał 22 zbierał na te auto prawie rok ja starszy powinienem mu powiedzieć zwolnij ale nie zdążyłem wiesz ludzie robią z tego jakieś halo bo starzy kupili synkowi takie auto a wcale tak nie było mama dzisiaj czytała te forum to nie mogła byłem na tym parkingu policyjnym po blachy od tego auta ja sie dziwie ze nam sie nic nie stało
Styczeń 26th, 2009 at 0:52 am
to prawda że miał na początek za mocne auto bo to nie była zwykła A4 tam miał pod macha 150 koni sportowe zawieszenie i jeszcze turbo ja jeżdżę 6 lat i tego auta sie balem wiedziałem co to potrafi
Styczeń 26th, 2009 at 17:17 pm
No właśnie. Ten, który was wyciągał, mówił że któryś z Was opowiadał o tym samochodzie. Że świeżo kupione, 150 koni, turbo…
To prawda że się ścigaliście? I co z nagraniem z kamery, coś nagrała? Wiadomo chociaż coś o tym drugim samochodzie?
Styczeń 26th, 2009 at 18:57 pm
nie miem czy cos wiadomo ale brat jest poszkodowany takie pismo przyszło z sądu i mama ma prawa brata bronić ze jest poszkodowany do 27 ma być to zakończone to ci napisze co i jak
Styczeń 27th, 2009 at 22:01 pm
OK, daj znać..
Marzec 9th, 2009 at 9:15 am
No wyszło że to jest nasza wina czyli Adriana przyszło mi z prokuratury i tam było napisane wszystko
Marzec 9th, 2009 at 9:17 am
No a najlepsze było to jak czytałem jak ludzie pisali że ja zginałem w szpitalu ludzie nie wiedzą a piszą głupoty miałem dużo szczęścia Pozdrawiam