15
lip

Co tam ciekawego…

Jak zwykle nie ma czasu na pisanie kolejnych wpisów… Opiszę teraz w skrócie co się ostatnio u mnie dzieje.

Szkoła - średnio ciekawie. Drugi semestr na polibudzie kończy się wynikiem 1:4. Tak, jeden egzam zdany, reszta wita we wrześniu. Fajnie, prawda? Mi też się “podoba”.

Skończyła się sesja, zaczęła się wakacyjna praca. W ogóle wakacje się zaczeły. A jak wakacje to i praca. Pracuję u rodziców, jestem “praktykantem” w salonie Orange. Lekko na pewno nie jest, popracować trochę nie zaszkodzi.

Oprócz pracy, dalej robię zdjęcia. Robię, ostatnio było nawet kilka ciekawych sesji, 2 imprezy na torze kartingowym… Zdjęć sporo, jestem w trakcie obróbki - na dniach wrzucę najświeższe z sesji z Olą oraz fotki z ostatniej soboty - Toyo Drifting Cup w Koszalinie. Jak się uda to też kilka innych - sesja z Patrycją, kilka fotek ze spaceru po mieście, jakieś tam foty z wycieczek….

Od dzisiaj mały upgrade sprzętu. Miejsce puchy 400D zajmuje 30D, którego kupiłem jako używkę dosyć okazyjnie. Fajny sprzęcik ;]

One Response to “Co tam ciekawego…”

  1. Przedświąteczne prezenty | tomasek: (foto)blog Says:

    [...] ALE. patrzę nieco na lewo i widzę to, czego mi na biurku bardziej brakowało. Aparat. Sam aparat - 30D jest bardzo wytrzymały, byłem pewien że przeżył (po sprawdzeniu okazało się, że nic mu nie [...]

Leave a Reply