Sigma – historii część druga
Marzec 9th, 2008 by tomasek

Jak widać, pęknięty pierścień obudowy trzymał coś w środku i poszło dalej – obiektyw się wygina i powstaje szpara jak na zdjęciu…
Obiektyw wysyłam do serwisu, zobaczymy ile będzie kosztować naprawa. Mam nadzieję, że nie dużo… Narazie muszę robić zdjęcia „kitem” (18-55/3,5-5,6) – jego „jakość” pozostawia wiele do życzenia w porównaniu z Sigmą…
Wpisane w Codzienność..., Fotografia