Nowa zabaweczka ;-)
Jeszcze kilka dni temu miałem dylemat, który obiektyw do aparatu sobie kupić… W grę wchodziły 70-200/4L i 17-55/2.8 IS. Po ciężkich bojach wybrałem… lampę błyskową - Speedlite 580EX mk II :-)
Stan konta nie pozwalał na zakup żadnego z wyżej wymienionych obiektywów, bo wpadło mi po drodze kilka innych wydatków, więc kupiłem lampę… Mam ją od wczoraj, możliwości ma ogromne. Wspomaganie autofocusa bardzo pomaga mojej Sigmie 17-70 - teraz AF już nie błądzi w gorszych warunkach oświetleniowych. Swoje kosztowała, niestety, no ale to sprzęcik na lata…
Moc - ogrooomna. Automatyka radzi sobie w miarę dobrze, ale kto zna system błysku Canona wie, jaką czasami potrafi urządzić loterię ;-)
Czemu wybrałem 580EX II a nie sporo tańszą 430EX? Jest kilka powodów:
1. Moc - mam zamiar wykorzystać lampę w moich pseudo-studyjnych fotkach, gdzie błysk będzie użyty w połączeniu z softboxem - 430 mogła by się okazać za słaba.
2. Złącze synchro - patrz wyżej.
3. Wbudowany odbłyśnik - taka karteczka wystająca z lampy, niektórzy widzieli mnie z białym kartonikiem przyczepionym do lampy na gumkę-recepturkę, w nowej lampie odbłyśnik jest chowany w obudowie.
4. Uszczelnienia - co prawda nie mam zamiaru biegać z aparatem po deszczu, ale może kiedyś… ;-)
5. Możliwość sterowania bezprzewodowo innymi lampami serii EX.
6. Nie będę wymyślał dalej usprawiedliwień ;-)
Pamiętaj: chcesz dobrą lampę do Canona - kup 430EX, no chyba, że na prawdę potrzebujesz chociażby jednej cechy pięćsetosiemdziesiątki…
2 Responses to “Nowa zabaweczka ;-)”
[...] blogu związany z lampami błyskowymi. Tym razem kwestia zasilania. Posiadam dwa flashe - jeden to Canon 580EX, a drugi to Metz 44 AF-4N. Oba zasilane są akumulatorkami AA - po cztery w każdej. W torbie foto [...]
[...] mówiąc: wydałem z siebie serię donośnych, niecenzuralnych słów. Na ziemi leżała bowiem lampa błyskowa - Canon 580EXII. Podnoszę, włączam, wciskam przycisk “test” - jest błysk, działa. ALE. patrzę [...]
Leave a Reply