HDD @ USB – uważaj….
Kwiecień 29th, 2007 by tomasek
Pełna załamka z powodu kota, więc krótko i treściwie:
NIE traktuj dysku w obudowie USB jako jedynego backupu, na którym można polegać. Właśnie się o tym przekonałem. Błędy odczytu, plik uszkodzony i cośtam cośtam. Kiedyś sprubuję sprawdzić dysk podpięty na sztywno do komputera (jak będę miał gdzie), może to tylko wina kontrolera…
Wpisane w Codzienność..., IT / komputery / software
Kwiecień 29th, 2007 at 13:33 pm
Właśnie sam sie zastanawiam nad ta forma backup’u ale myślę o obudowie NAS… Moje wyrazy współczucia … :/
BTW: Dzięki za podlinkowanie strony D130… zapraszam 5go do Plasteliny.
Maj 31st, 2007 at 13:32 pm
Ja zakupilem sobie Packard Bell-a 120 Gb i podpialem sobie w kafeji pod usb i… zaczal piszczec i juz nie przestal. Po prostu umarl… Jedyne co pozostalo to dioda sygnalizujaca jego prace ale komp go nie widzi i nie mam do niego dostepu. Szkoda. Troche mnie kosztowal, a tak dziwnie mu sie „zdechlo”. Zastanawia mnie po pewnym czasie czy moze w tym byc wina portu usb w kafejce… Wiem, ze raczej na pewno nie moja poniewaz obchodzilem sie z nim jak z jajkiem.
Czerwiec 3rd, 2007 at 19:28 pm
@Sebek – na gwarancje go. Jak chcesz odzyskać dane, kup jakiś adapter na usb i zgraj dane, zawsze to jakiś sposób..