Dublin, Dublin, Dublin…
Sierpień 18th, 2006 by tomasek
Czwartek i piątek upłynęły pod hasłem „Dublin” – nie było co wczoraj robić, to pojechałem sobię połazić, i nie żałuję! Zobaczyłem kawałek więcej niż wcześniej, ale i tak mi mało… Już wiem, co chcę zobaczyć w przyszłym roku… :)
W czwartek byłem sam, dzisiaj z Jarkiem i Krzyśkiem. Wczoraj krajoznawczo, dzisiaj zakupowo – Jarek kupił bilet na autobus do Polski (po to pojechaliśmy), a przy okazji odbyły się poszukiwania butów – Timberlandów ;)
Jutro też jadę do Dublina – ostatni raz… Może za rok tu wrócę, tymczasem przyszedł czas pakowania walizek…
Wpis uzupełnię po powrocie do domku – już niedługo… :>
Wpisane w Irlandia