Niedziela, Poniedziałek…
Komputer jeszcze stoi, Piotrek nie zrobił go i nie oddał sąsiadom ;)
Wcześniej nie chciało mi się nic wpisywać, no ale cóż, czasem by wypadało..
Niedziela
Zwariowany dzień ;) Z Mariką, Piotrkiem, Jarkiem i Asią mieliśmy się wybrać najpierw na Old Car Show w Blessington (pokaz samochodowy tu gdzie mieszkam aktualnie), następnie do Lidla w City West (dzielnica Dublina) na zakupy. W drodze na pokaz natrafiliśmy na pchli targ :). Każdy coś kupił – a to maskotkę, a to drugą maskotkę, torebkę, jakieś inne pierdoły. Z Krzyśkiem kupiliśmy 2szt Play Station (PSX) – w sumie z dwoma padami, kartą pamięci 1MB i jednym kablem A/V za 9E :) Kupiłem sobie jeszcze płytę vinylową (Abba – Arrival) – za 50 eurocentów… w dobrym stanie! Będzie robiła jako ozdoba pokoju na ścianie…;) Kupiliśmy też: myszkę Microsoftu oraz taki mały stół do piłkarzyków… A po co myszka? Bo nie mieliśmy kulki do gry :).
Obładowani różnymi przedmiotami (w tym 16 częściowy komplet nowych talerzy za 5E) udaliśmy się w kierunku placu, gdzie miał być pokaz. Cena biletu – 7.5E – tylko ja poszedłem, reszta się wróciła zanieść zakupy do domu. Miałem godzinę czasu do autobusu, więc pochodziłem i popatrzyłem na różne piękne samochody… Oczywiście robiąc przy tym sporo zdjęć (coś koło 100). Zaraz zrobię sobię obiad, obrobię zdjęcia i wrzucę kilka na bloga…
Poniedziałek
Wczoraj udaliśmy się ekipą (w składzie: ja, mój brat Piotrek, Krzysiek, Asia, Jarek) do Dublina połazić po sklepach. O’Connel Street oraz Henry Street – 2 główne ulice które odwiedziliśmy. W programie: sklepy, sklepy, sklepy, McDonald’s (przerwa obiadowa), sklepy, godzina 18:00 zamknięcie sklepów (sic! w samym środku miasta…)… Zakupy zrobiliśmy w Pennyes – taki tani, duży sklep z odzieżą – gdzie każdy sobie coś kupił (spodnie, bezrękawnik, skarpetki…). Polecam odwiedzić, fajne niektóre rzeczy mają, ale większość to totalny kicz.
Wpisane w Irlandia
Sierpień 15th, 2006 at 19:54 pm
no to gdzie te fotki :)
Sierpień 16th, 2006 at 0:53 am
ano juz sa :P