05
sie

WWW (wczorajszy wieczorny wypad)

Wczorajszy wieczorny wypad na miasto z Pauliną i Izą (koleżanka Pauliny) w celu wypicia złotych trunków (bo ciemnego Guinessa pić nie będziem) był… zabawny :)

Wybraliśmy się do miejscowego największego (a zarazem prestiżowego, jeśli tak to można ująć) pubu - West Wicklow. Zamówiliśmy po piwie, kelnerka przyniosła, zapłaciliśmy. Po około 10 minutach miłej rozmowy z dziewczynami podszedł do nas kelner (a może i menedżer) i zapytał o… ID (dowody) :) Iza osiemnastke skończyła w Marcu - looz. Paulina mia osiemnastke w Październiku - ale następnego roku, ściemniła, że zostawiła w domu - nie przeszło, a ja… wyciągnołem swój dowodzik (mam tzw. tymczasowy na 5 lat wydawany przed osiemnastką) - i mimo, że do skończenia 18 roku życia zostało mi (wczoraj) 19 dni, nie pozwolił mi dokończyć piwa… Heh, pierwszy raz z taką sytuacją się spotkałem. Na nic tłumaczenia, że “two and a half week to go”, przeprosił, zabrał piwa (zdążyłem wypić 1/3) i …. zwrócił pieniądze :) Miły akcent w całej sprawie. Nic, wyszliśmy z lokalu i udaliśmy się do p0bliskiego Dunnes Stores po zapasy. Iza dokonała zakupu trzech puszek i udaliśmy się nad jezioro (całkiem spore) w celu konsumpcji. Pogadaliśmy trochę, pośmialiśmy się… połaziliśmy po Blessington, dwa razy Garda (Irlandzka policja) przyglądała nam się uważnie z radiowozu…. wesoło było :)

Szkoda, że Paulina już wyjeżdza, bo takie wieczory poprawiają humor…

PS. Paula będzie dobrze - nie łam się!

Leave a Reply