Monthly Archive for sierpień, 2006

Dublin, Dublin, Dublin…

Czwartek i piątek upłynęły pod hasłem “Dublin” - nie było co wczoraj robić, to pojechałem sobię połazić, i nie żałuję! Zobaczyłem kawałek więcej niż wcześniej, ale i tak mi mało… Już wiem, co chcę zobaczyć w przyszłym roku… :)

W czwartek byłem sam, dzisiaj z Jarkiem i Krzyśkiem. Wczoraj krajoznawczo, dzisiaj zakupowo - Jarek kupił bilet na autobus do Polski (po to pojechaliśmy), a przy okazji odbyły się poszukiwania butów - Timberlandów ;)

Jutro też jadę do Dublina - ostatni raz… Może za rok tu wrócę, tymczasem przyszedł czas pakowania walizek…
Wpis uzupełnię po powrocie do domku - już niedługo… :>

dodajdo.com

Wtorek, Środa…

Wtorek upłynął bardzo powoli, ze względu na nocne balowanie u sąsiadów (kupili autko), pobudkę o 12:00 i deszczową pogodę… Ale nie nudziłem się - zawsze jest coś do robienia. A to posprzątać, pozmywać, poukładać, porozwiązywać testy na prawo jazdy, poczytać, posiedzieć przy kompie… :)

Środa
Jak zwykle nie chciało mi się wcześnie wstawać, więc pobudka o 10:30… Zanim się pozbierałem była godzina 12:50. Nieświadom godziny odjazdu autobusu do Dublina (coś komputer nie chciał się włączyć, a ja byłem za leniwy żeby grzebać przy nim) poszedłem na przystanek. 13:02 na przystanku, autobus 13:50 (wcześniejszy 12:10). Spotkałem Krzyśka i Asię, połaziłem trochę z nimi po Blessington (tu nie ma co robić!), autobus zjawił się z 10 minutowym opóźnieniem. Mało tego - miałem nieco zgnieciony bilet (tutaj bilety są z paskiem magnetycznym, można sobie kupić karnet na cały dzień za 5E, familijmny (2+4) za 8.5E, tygodniowy…) i w kasowniku wyskoczyło CARD BROKEN, słyszę ktoś mnie woła - kierowca - i tekst “Get off”.. Myślałem że mam wyjść z autobusu :D. Kierowca wziął mój bilet, napisał na nim datę, przebił pasek i mogłem jechać ;)

Po 1:20h jazdy do centrum Dublina wysiadłem w pobliżu Temple Bar. Poszwędałem się po sklepach, kupiłem cośtam nawet… Ale niestety zagrałem na Xbox’ie 360 w HD (wysokiej rozdzielczości). Czemu niestety? Bo teraz mam ochotę go kupiiiić :D

Trzy zdjęcia z Dublina:

1.

[reszta później bo się spieszę na autobus ;)]

EDIT: kolejne fotki dopiero po moim powrocie

dodajdo.com

Blessington Old Car Show

Zdjęcia z Old Car Show, Blessington, 13.08.2006r.

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

Enjoy.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Jakiekolwiek wykorzystanie bez zgody autora (czyli mnie) zabronione.

dodajdo.com

Niedziela, Poniedziałek…

Komputer jeszcze stoi, Piotrek nie zrobił go i nie oddał sąsiadom ;)
Wcześniej nie chciało mi się nic wpisywać, no ale cóż, czasem by wypadało..

Niedziela
Zwariowany dzień ;) Z Mariką, Piotrkiem, Jarkiem i Asią mieliśmy się wybrać najpierw na Old Car Show w Blessington (pokaz samochodowy tu gdzie mieszkam aktualnie), następnie do Lidla w City West (dzielnica Dublina) na zakupy. W drodze na pokaz natrafiliśmy na pchli targ :). Każdy coś kupił - a to maskotkę, a to drugą maskotkę, torebkę, jakieś inne pierdoły. Z Krzyśkiem kupiliśmy 2szt Play Station (PSX) - w sumie z dwoma padami, kartą pamięci 1MB i jednym kablem A/V za 9E :) Kupiłem sobie jeszcze płytę vinylową (Abba - Arrival) - za 50 eurocentów… w dobrym stanie! Będzie robiła jako ozdoba pokoju na ścianie…;) Kupiliśmy też: myszkę Microsoftu oraz taki mały stół do piłkarzyków… A po co myszka? Bo nie mieliśmy kulki do gry :).

Obładowani różnymi przedmiotami (w tym 16 częściowy komplet nowych talerzy za 5E) udaliśmy się w kierunku placu, gdzie miał być pokaz. Cena biletu - 7.5E - tylko ja poszedłem, reszta się wróciła zanieść zakupy do domu. Miałem godzinę czasu do autobusu, więc pochodziłem i popatrzyłem na różne piękne samochody… Oczywiście robiąc przy tym sporo zdjęć (coś koło 100). Zaraz zrobię sobię obiad, obrobię zdjęcia i wrzucę kilka na bloga…

Poniedziałek
Wczoraj udaliśmy się ekipą (w składzie: ja, mój brat Piotrek, Krzysiek, Asia, Jarek) do Dublina połazić po sklepach. O’Connel Street oraz Henry Street - 2 główne ulice które odwiedziliśmy. W programie: sklepy, sklepy, sklepy, McDonald’s (przerwa obiadowa), sklepy, godzina 18:00 zamknięcie sklepów (sic! w samym środku miasta…)… Zakupy zrobiliśmy w Pennyes - taki tani, duży sklep z odzieżą - gdzie każdy sobie coś kupił (spodnie, bezrękawnik, skarpetki…). Polecam odwiedzić, fajne niektóre rzeczy mają, ale większość to totalny kicz.

dodajdo.com

Korzystasz ze Skype’a?

Coś dla użytkujących Skype’a: nowa promocja onet.pl - w każdy czwartek dostajesz 20 darmowych minut SkypeOut :)
Przejdź na stronę onet.pl aby się dowiedzieć więcej o promocji… Warto :)

Wczoraj skończyła się też promocja z Ebay.pl - przy rejestracji dostawało się darmowe 30 minut :) Załapałem się na to….

Dla tych, co lubią podzwonić: korzystajcie ze stacjonarnych za darmo!
Jak?
To proste. Wchodzisz na stronę jajah.com, rejestrujesz swój numer stacjonarny i numer znajomej osoby (oczywiście nie musisz podawać prawdziwych danych osobowych - wymagane jest imię i nazwisko) i dzwonisz za friko. Działa to na zasadzie Callbacku - przez stronę podajesz numer na jaki chcesz dzwonić, klikasz Call i po chwili odzywa się twój telefon. Podnosisz słuchawkę i w tym momencie dzwoni telefon drugiej osoby :) Gadasz ile chcesz, ale firma liczy na “fair use” = nie więcej niż 1H dziennie i ileś tam miesięcznie… Heh ;)



My status

dodajdo.com

Connection Lost

Od dzisiaj nie mam dostępu do Internetu, także kontakt tylko telefoniczny…

Pozdrawiam i życzę miłego spędzania czasu… :]

dodajdo.com

Wczoraj…

Wczoraj (w poniedziałek) Jacek pojechał na 3 tygodnie urlopu do Polski. Zabrał ze sobą Paulinę - tęskno jej było za domkiem i znajomymi ;).

Również wczoraj z Piotrkiem wsiedliśmy do autobusu nr. 65 do Dublina aby trochę połaźić… Całkiem fajne miasto, o ciekawej architekturze. Zbudowali sobie fajną szpilę (”The Spike”) która wznosi się 120 metrów ponad ziemię…
Kawałek po Angielsku:

The Spike, designed by Ian Ritchie Architects of London chosen from an international field of 205 entries, is a conical spire of rolled stainless steel plate which tapers from 3 metres in diameter at the base to a 0.1 metre pointed pinnacle at a height of 120 metres. The top 12 metres of the structure will be illuminated from within and the top 500 mm of the structure will be made of conically cast optical glass. It is located on O’Connell Street at the junction with Henry Street and North Earl Street in the position formerly occupied by Nelson’s Pillar.

(źródło: stunned.org)

Na pewno wybiorę się do Dublina połaźić trochę dłużej i postaram się zobaczyć więcej… sporo rzeczy widziałem, lecz nie wszystkiego pamiętam nazwy, nie wszędzie udało się zrobić zdjęcia (ehh te kontrasty, ale najgorsze były tłumy ludzi)…

Teraz trochę zdjęć. Jak napisałem wyżej, nie wszędzie są zdjęcia są dobre, ale ze względu na tłumy ludzi nie dało się inaczej :(

1. Siedziba Heineken’a [zdjęcie chwilowo niedostępne]

2. Szpila

3. Ja przed Customs House

4. Customs House

Zobacz resztę zdjęć!
Continue reading ‘Wczoraj…’

dodajdo.com

Domowe maskotki

Wczoraj odkryliśmy ciekawe zwierzaczki, które mieszkają z nami :)

Oto ich trzy fotki:

1. Ładny prawda?

2. Ten też niezły…

3. Ładnie pozował

Dokarmiamy je dzielnie muchami i ćmami :) Są grzeczne, lecz nie zanamy ich gatunków… może ktoś rozpozna? Wpisujcie w komentach…

dodajdo.com

WWW (wczorajszy wieczorny wypad)

Wczorajszy wieczorny wypad na miasto z Pauliną i Izą (koleżanka Pauliny) w celu wypicia złotych trunków (bo ciemnego Guinessa pić nie będziem) był… zabawny :)

Wybraliśmy się do miejscowego największego (a zarazem prestiżowego, jeśli tak to można ująć) pubu - West Wicklow. Zamówiliśmy po piwie, kelnerka przyniosła, zapłaciliśmy. Po około 10 minutach miłej rozmowy z dziewczynami podszedł do nas kelner (a może i menedżer) i zapytał o… ID (dowody) :) Iza osiemnastke skończyła w Marcu - looz. Paulina mia osiemnastke w Październiku - ale następnego roku, ściemniła, że zostawiła w domu - nie przeszło, a ja… wyciągnołem swój dowodzik (mam tzw. tymczasowy na 5 lat wydawany przed osiemnastką) - i mimo, że do skończenia 18 roku życia zostało mi (wczoraj) 19 dni, nie pozwolił mi dokończyć piwa… Heh, pierwszy raz z taką sytuacją się spotkałem. Na nic tłumaczenia, że “two and a half week to go”, przeprosił, zabrał piwa (zdążyłem wypić 1/3) i …. zwrócił pieniądze :) Miły akcent w całej sprawie. Nic, wyszliśmy z lokalu i udaliśmy się do p0bliskiego Dunnes Stores po zapasy. Iza dokonała zakupu trzech puszek i udaliśmy się nad jezioro (całkiem spore) w celu konsumpcji. Pogadaliśmy trochę, pośmialiśmy się… połaziliśmy po Blessington, dwa razy Garda (Irlandzka policja) przyglądała nam się uważnie z radiowozu…. wesoło było :)

Szkoda, że Paulina już wyjeżdza, bo takie wieczory poprawiają humor…

PS. Paula będzie dobrze - nie łam się!

dodajdo.com

Przedstawienie postaci

Taki krótki wpis o osobach, króre wymieniam w blogu:

- tomasek, sołtys, Tomek = ja ;)
- Piotrek - to mój brat
- Jacek - to z jego pomocą mój brat wylądował w IE, wynajmuje domek w krórym mieszkają: ja, Piotrek, drugi Piotrek, Marika, Artur, oczywiscie Jacek, i do najbliższego poniedziałku Paulina, która wraca do domu.
- Paulina: siostra Jacka, rok młodsza ode mnie
- Piotrek 2 (drugi Piotrek) - chłopak Mariki
- Marika - dziewczyna Piotrka 2, fajna z nich parka :)
- Artur - piąty (stały) mieszkaniec domku.

Pewien obraz sytuacji chyba już macie :) Jak macie jakies pytania dotyczące wymienionych osób, wpisujcie w komentarzach.

PS. Dziękuję wszystkim co zaglądają czasami na blog, fajnie wiedzieć, że ktoś czyta moje wypociny… Będzie z 10 stałych osób które ciągle meldują o przeczytaniu :)

dodajdo.com